Ponowna wizyta u Włoskich Hodowców

 

Minął rok od mojej pierwszej wizyty u Włoskich hodowców. Po roku doświadczeń z włoskim ptakami można się pokusić o pierwsze podsumowanie tych ptaków jako materiału do hodowli. Glostery, które przywiozłem rok wcześniej od Giorgio Guidalina nie spełniły wszystkich moich oczekiwań. Ptaki te bez problemów przystąpiły do lęgów i wszystkie jajka były zapłodnione oraz wykluły się z nich pisklaki, jednak moja radość nie trwała długo. Prawie wszystkie pisklęta rodziły się z tzw. czarna plamą i większość z nich zdychała w przeciągu pięciu dni. Młode zdychały tylko wtedy gdy oboje rodzice byli czystymi włochami. Zacząłem więc dopuszczać do Włoskich samic, samce z mojej hodowli i tu dziwna sprawa młode żyły i były bardzo żywotne. Takich włoskich połówek uchowałem dość dużo i z jakości tych ptaków byłem zadowolony. Chociaż posiadam w swojej hodowli glostery niemieckie od Pana Lichtendonka to jednak glostery z hodowli Pana Guidalina są ptakami, które mnie zachwycają swoim pięknem. Wspaniałe głowy tych ptaków i świetna postawa na żerdce oczarowała mnie całkowicie i spowodowała że postanowiłem te ptaki hodować nadal. Dlatego postanowiłem tych ptaków przywieść dużo więcej aby mieć pewność że uchowam tyle młodych ptaków ile zaplanuje. Lizardów czysto włoskich po ptakach od Pana Giordio Massarutto uchowałem także kilka sztuk. Najbardziej zadowolony byłem z ptaków Pana Veji, obie pary czerwonych mozaiek bez żadnych problemów odbyły po trzy legi, a wszystkie ptaki żyły i dobrze się chowały.



Moja ponowna wizyta u włoskich hodowców miała na celu przywiezienie większej ilości glosterów, lizardów a także agatowej mozaiki czerwonej w faktorze niebieskim, wszystkie ptaki miały być zakupione u dwóch znanych włoskich hodowców czyli u Giorgio Guidalina i Giordio Massarutto.
Wizyta u Giorgio to prawdziwa przyjemność, rano zostaliśmy zaproszeni na śniadanie a po posiłku poszliśmy wybierać ptaki do ptaszarni, czas szybko płynął na miłej rozmowie więc Giorgio zaprosił nas na obiad, potem wiadomo włoskie wino z własnej winnicy, w tak miłej atmosferze wybieranie glosterów zajęło nam cały dzień. Osobiście bardzo sobie cenię rozmowy z Giorgio, ten włoski hodowca od 31 lat hoduje tylko glostery, posiada ogromną wiedzę na temat tych wspaniałych ptaków. Jego wyczerpujące odpowiedzi na nasze pytania ogromnie pogłębiły moją wiedzę na temat hodowli tych wspaniałych kanarków.

   

Po tak miłym dniu spędzonym w ptaszarni u Giorgio wieczorem udaliśmy się do pobliskiego znanego na całym świecie kurortu nad Adriatykiem czyli do Grado. Architektura i piękno przyrody w tym znanym ośrodku wypoczynkowym zrobiły na nas wszystkich miesamowite wrażenie.Po tak miło spędzonym dniu udaliśmy się na spoczynek bo na drugi dzień czekały nas nowe wrażenia.

   

Rano udaliśmy się chyba do najbardziej znanego włoskiego hodowcy zarówno kanarków kolorowych jak i kształtnych czyli pojechaliśmy do Pana Massarutto. Planowałem u tego hodowcy zakupić dwie pary lizardów oraz dwie pary mozaiki czerwonej agatowej w faktorze niebieskim, które to ptaki zaczarowały mnie swoim urokiem. Po rozmowie z Massarutto udaliśmy się w drogę powrotną do Polski.

   

W drodze powrotnej postanowiliśmy sobie zrobić jeszcze jedna małą przyjemność ,czyli złożyć wizytę włoskiemu hodowcy gili Panu Franko Simonetti. Hodowca ten hoduje gile tylko w mutacjach barwnych . Pan Simonetti okazał się być przemiłym człowiekiem, który zaprosił nas na mały poczęstunek a póżniej oprowadził nas po swojej hodowli, barwnie opowiadając nam o swojej przygodzie z ptakami i tłumacząc nam zawiłości związane z hodowlą gili. Gościnność Pana Simonetti nie miała końca i po zwiedzeniu jego hodowli zaprosił nas na małą wycieczkę po swojej rodzinnej miejscowości Mogio Udineze, które to miasteczko jest przepiękną górską miejscowością z wspaniałymi widokami na Alpy.

   

Po takiej miłej wizycie udaliśmy się w drogę powrotną do Polski. To co nas zawszę najbardziej zadziwia we Włoszech to wielka gościnność włoskich hodowców, ich serdeczność i życzliwość. Do prawdy te nasze coroczne wizyty u włoskich hodowców nastawione na zakup bardzo dobrych ptaków połączone ze zwiedzaniem malowniczych miasteczek i wspaniałych plaż Adriatyku stały się dla nas corocznym ważnym punktem w naszych kalendarzach hodowlanych.